top of page

Czego Polska może nauczyć się od Szwajcarii? Demokracja bezpośrednia jako uzupełnienie parlamentu

7 paź
2 minut(y) czytania



Czy rozwijanie demokracji bezpośredniej oznacza odebranie władzy parlamentowi? To pytanie regularnie pojawia się w polskiej debacie ustrojowej. Przykład Szwajcarii sugeruje jednak, że najważniejszy wybór nie przebiega między parlamentem a obywatelami. Chodzi o sposób połączenia obu form demokracji.


Nie zastępować, lecz uzupełniać


Demokracja przedstawicielska pozwala wybierać osoby odpowiedzialne za stanowienie prawa i prowadzenie polityki państwa. Demokracja bezpośrednia daje obywatelom możliwość wypowiedzenia się w wybranych sprawach bez pośrednictwa parlamentarzystów.


W Szwajcarii oba te mechanizmy funkcjonują obok siebie. Parlament przygotowuje i uchwala prawo, a obywatele mogą w przewidzianych przypadkach poddać jego decyzje pod referendum lub wystąpić z inicjatywą zmiany konstytucji.


To nie jest model nieustannego zastępowania posłów głosowaniem powszechnym. To raczej system, w którym przedstawiciele muszą stale uwzględniać możliwość obywatelskiej kontroli.


Jak wygląda sytuacja w Polsce?


Polska Konstytucja zna referendum ogólnokrajowe oraz obywatelską inicjatywę ustawodawczą. Obywatele mogą zebrać co najmniej 500 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie o szczególnym znaczeniu dla państwa. Jednak taki wniosek nie wiąże Sejmu co do zarządzenia głosowania.


Z kolei obywatelska inicjatywa ustawodawcza wymaga co najmniej 100 tysięcy podpisów, ale samo wniesienie projektu nie oznacza jego uchwalenia. W Polsce istnieją więc instrumenty uczestnictwa, choć ich praktyczna sprawczość jest inna niż w systemie szwajcarskim.


Jakie pytania warto postawić?


Zamiast zaczynać od hasła „więcej referendów”, warto zastanowić się, w jakich sprawach i na jakich warunkach mieszkańcy mogliby otrzymać realne prawo współdecydowania. Potrzebna jest rozmowa o przejrzystości pytań, kontroli skutków prawnych, ochronie praw jednostki, rzetelnej informacji oraz relacjach między obywatelami a organami państwa.


Nie każda szwajcarska instytucja pasuje do polskiego porządku konstytucyjnego. Rozwiązania należy projektować z uwzględnieniem polskich realiów.


Najważniejsza lekcja


Demokracja bezpośrednia nie musi osłabiać parlamentu. Może wzmacniać jego odpowiedzialność przed obywatelami. Najcenniejszą inspiracją ze Szwajcarii nie jest pojedynczy próg podpisów, lecz przekonanie, że udział obywateli powinien być trwałą częścią procesu podejmowania decyzji.

 
 
 

Komentarze


bottom of page