Demokracja bezpośrednia w Polsce oczekiwane zmiany / ciąg dalszy (Część 10)
- 3 dni temu
- 2 minut(y) czytania

Po piąte, administracja państwowa traci swoją niekontrolowaną i wszechmocną rolę, której dzisiaj nikt nie jest w stanie zrozumieć. W rękach elektoratu znajduje się instrument (weto obywatelskie), dzięki któremu może (i powinno) dojść do redukcji nadmiernej biurokracji w kraju. Kto współdecyduje i płaci podatki, ten wymaga odpowiedniego traktowania w urzędach.
Po szóste, świadomość współrządzenia wywołuje w społeczeństwie pozytywną energię, a to dzięki poczuciu współodpowiedzialności nie tylko za przyszłe losy kraju, ale także za bieżącą politykę na szczeblu państwowym i lokalnym. Zjawisko to sprawia, że dotąd potulna i letargiczna część narodu czuje się doceniana, potrzebna i zainteresowana polityka. Rozwija się społeczeństwo w pełni obywatelskie i uczestniczące. Proces politycznej socjalizacji obywateli przybiera pozytywny kierunek. Debaty przedreferendalne są rzeczowe, a nie ideologiczne. Nie może być inaczej, bowiem obywatele głosują we własnym interesie, znając najlepiej swoje problemy i bolączki, a nie w imię partii politycznej. Funkcjonuje to na zasadzie: „mów mi tam, mów - ja i tak wiem lepiej, czego potrzebuję”.
Obojętne czy to Szwajcaria, Polska czy jakikolwiek inny kraj, obywatele decydują przy urnie zawsze według następującego schematu:
- głosują „portfelem”, czyli preferują własne, indywidualne korzyści i w zależności od własnego interesu oddają głos za lub przeciw,
- kierują się w głosowaniu sercem, tzn. oddają taki głos, jaki im sugerują ich autorytety: religia, postawa patriotyczna, tradycja, rodzina itd.
- kierują się w głosowaniu tym, co im sugeruje opcja polityczna, z którą sympatyzują.
Po siódme, proces decyzyjny w demokracji bezpośredniej jest dłuższy, niż w demokracji parlamentarnej, ale redukowana zostaje ilość „produkowanych” ustaw i rozporządzeń. Uchwalane ustawy są filtrowane w ramach całego społeczeństwa/elektoratu. Poza tym Konstytucja odzyskuje swoje wiodące znaczenie, jako prawo praw i obowiązków. Sztuka efektywnego rządzenia polega bowiem na respektowaniu dobrej konstytucji i uchwalaniu rzeczowych i „ludzkich” ustaw, po ich uprzedniej konsultacji ze społeczeństwem. W procesie rządzenia liczy się przecież jakość i efektywność, a nie ilość i pośpiech.
Po ósme, instrumenty demokracji bezpośredniej uniemożliwiają, albo ograniczają korupcję, afery gospodarcze, nieuczciwe bogacenie się polityków, marnotrawstwo i rozkradanie majątku narodowego oraz podział społeczeństwa na „lepszych” i „gorszych”.


Komentarze